Bliżej piękna

Jak zostać Królową Balu? Zabiegi LAST MINUTE

Luty 8, 2017

 

Jak zostać Królową Balu? Zabiegi LAST MINUTE

Któż lepiej niż Eliza powie nam jak zostać królową balu? i jakie poleca zabiegi last minute?

Dzisiaj spotkanie z Elizą Orzechowską z Daphne Day Spa, Salon Urody i Odnowy Biologicznej.

Eliza oraz jej zespół kosmetyczny od ponad 15 lat dba o piękny wygląd i dobre samopoczucie klientów w oparciu o profesjonalne preparaty Thalgo. Pomaga w stałej pielęgnacji ciała i urody ale także ratuje nasz wygląd przed ważnymi imprezami i nasze ciało, kiedy coś „nawali”.

Jednym słowem dla każdego coś dobrego i miłego.

Dzisiaj rozmawiamy o tym jak w ostatniej chwili poprawić swój wygląd, jak nadać skórze blasku a oczom wyrazu. Mimo zimy, centralnego ogrzewania, braku słońca i w ogóle słabego czasu dla naszej urody.

Red: Elizo jakie zabiegi upiększające  polecasz w okresie karnawału?

Eliza: Przed „wielkim wyjściem” najszybciej polecam wykonać zabieg henny. Przyciemnienie brwi stanowi naturalne zaznaczenie oprawy oka. Odpowiednio wyregulowane brwi uwydatnią kontury twarzy i sprawią, że stanie się ona bardziej wyrazista i piękniejsza.

Następnie makijaż. Wszelkiego rodzaju niedoskonałości na twarzy można zniwelować lub sprawić, że będą mniej widoczne a mocne punkty podkreślić i zaakcentować. Podstawą doskonałego wyglądu jest makijaż dopasowany do pory dnia, miejsca i okoliczności. Dlatego staramy się  by każdy makijaż był niepowtarzalny, podkreślał naturalne piękno oraz osobowość.

Z kolei dłonie są naszą „wizytówką”. Piękne i zadbane dłonie świadczą o ich właścicielce. Dlatego warto w okresie karnawału, również ze względu na niesprzyjającą aurę, zadbać o dłonie. Zabiegi nawilżające, stosowanie pielęgnacji domowej przy użyciu dobrze dobranych preparatów, ochrona przed zimnem – wszystko to nie jest trudne, a sprawi, że nasze dłonie będą piękne.

I to wystarcza, żeby sięgnąć po efektowną kreację i zostać Królową Balu!

Red: To już coś ale czy są jakieś zabiegi, które pomogą nam zrobić się na bóstwo przed balem?

Eliza: Zabiegi ekspresowe muszą być mało inwazyjne i mało ingerujące w głąb skóry. W przeciwnym razie możemy wyglądać gorzej. Zabiegi inwazyjne wymagają czasu aby pokazały swój pełny efekt. Nie zmienia to faktu, że skóra aby wyglądać dobrze, musi być wypoczęta i pełna blasku, tak, aby nasz makijaż mógł potęgować nasze największe atuty.

Skóra źle odżywiona, z niskim poziomem nawilżenia, objawia się złą kondycją, wygląda na zmęczoną i często dochodzi w niej do niepożądanych efektów, co może powodować  np. opuchnięcia dolnych powiek, widoczne są zastoje limfatyczne zwane potocznie workami pod oczami. Przyczyną tego stanu są często zaburzenia krążenia w skórze.

Co w takim razie polecasz?

 

Przed wyjściem na bal szczególnie polecam zabiegi nawilżające bądź rozświetlające w połączeniu z opatentowanym przez firmę Thalgo masażem liftingującym THALGOLIFT. Masaż ten ma na celu usprawnić krążenie, ujędrnić oraz poprawić owal twarzy. Odpowiednie nawilżenie i rewitalizacja skóry to recepta na sukces, by skóra była naszą ozdobą na balu karnawałowym.

Do pielęgnacji domowej polecam nawilżające płatki z kwasem hialuronowym Hyaluronic Eye Patch, które błyskawicznie zniwelują powierzchowne i drobne zmarszczki, zredukują obrzęki, wygładzą i rozjaśnią skórę wokół oczu, przywracając tym samym młodzieńcze spojrzenie. Płatki te należą do grupy kosmetyków „must have”, które zawsze powinny znajdować się w naszej kosmetyczce.

Skoro w okresie zimowym nasza skóra staje się przesuszona a cera traci blask, co możemy zrobić żeby wyglądać promiennie i poprawić stan skóry?

Zimą nasza skóra wymaga szczególnej pielęgnacji. Wszystko przez niskie temperatury i grzejniki.

Tlen jest potrzebny nie tylko naszym płucom, ale i skórze. Bez odpowiedniej dawki tlenu jest ona pozbawiona wilgoci oraz zdrowego blasku. Poza niskimi temperaturami czy przebywaniem w mocno ogrzewanych pomieszczeniach problemem jest również brak słońca i witaminy D oraz mroźny wiatr. Wszytko to sprawia, że skóra staje się przesuszona, spierzchnięta, podrażniona i szara.

W tym trudnym czasie zalecam szczególnie zabiegi dotleniające, rozświetlające i odżywcze. Dodają blasku szarej skórze, oraz nawilżają i odżywiają przesuszony naskórek. Zimą skóra traci wilgoć prawie dwa razy szybciej niż latem, a zatem szybciej staje się szorstka, mało elastyczna  i ulega podrażnieniom.

W tym okresie szczególnie polecam zabieg infuzji tlenowej OXY jet.

Co to takiego?

Infuzja tlenowa to nieinwazyjna metoda odmładzania skóry. Polega ona na wtłaczaniu skoncentrowanych aktywnych składników w głębsze warstw skóry, za pomocą tlenu pod ciśnieniem. Zabieg przynosi efekt natychmiastowego odmłodzenia, wygładzenia i odświeżenia skóry.

Jak to wygląda? Czy to boli?

Zabieg jest bezbolesny a nawet przyjemny. Zaczynamy zabieg od demakijażu jednorazową gąbeczką. Następnie wykonujemy peeling twarzy, odpowiednio dobrany do rodzaju cery. Peeling usuwa zrogowaciały naskórek, dzięki czemu preparaty, które później aplikujemy na twarz łatwiej penetrują w głąb naskórka.

Następnie nakładamy serum odmładzające na okolice oczu i ust. Okolica ta jest zmorą wielu kobiet, najszybciej tworzą się zmarszczki wokół oczu i ust, co jest związane z mimiką twarzy. Dzięki infuzji tlenowej i wysoko skoncentrowanym składnikom zawartych w serum okolica ta jest mocno stymulowana i pobudzona, a po zabiegu wygląda na zrelaksowaną i wypoczętą.

Kolejnym krokiem jest wtłoczenie serum w głębsze warstwy naskórka na całej twarzy, dzięki czemu cera zyskuje młodszy i bardziej jędrny wygląd.  Wprowadzany metodą pulsacyjną tlen odżywia i napełnia energią skórę, nadaje jej też świeży i zdrowy wygląd.

Kolejnym etapem zabiegu jest wprowadzenie ampułki rozświetlającej, bądź energetyzującej, za pomocą końcówki CRYO2 – Zimny lifting tlenowy.

To jest cały proces technologiczny…

Tak, bo to jest właśnie nowa technologia w kosmetologii. Stymulujące, chłodne ciśnienie napina skórę, redukuje opuchlizny, a oddziałując z pracującym równocześnie tlenem, pielęgnuje skórę zamykając pory, redukuje zaczerwienienia i liftinguje kontur twarzy.

Tlenowy lifting twarzy z wykorzystaniem OXYtone disk – czyli rotującej głowicy stymuluje i ujędrnia mięśnie i tkankę łączną skóry. Twarz ulega wyraźnemu liftingowi. Zabieg, przy jednoczesnym zastosowaniu serum OXYtone, delikatnie redukuje worki pod oczami. Stężony tlen jednocześnie odświeża i ożywia skórę. W zależności od wyglądu skóry oddziałuje niebieskim światłem Bio Blue Light, wygładzającym skórę wrażliwą, lub czerwonym światłem Bio Red Light, stymulującym skórę dojrzałą, atroficzną.

To się wydaje bardzo skomplikowane i pewnie trwa długo?

Absolutnie nie, jest to po prostu specjalistyczny zabieg nieinwazyjny i trwa tyle co każdy zabieg kosmetyczny czyli nieco ponad 1,5 godziny.

Dla wielu klientek największą atrakcję tego zabiegu jest hełm, który wydziela tlen, oraz emituje światło LED, czyli dodatkowa koloroterapia. Kolor światła dobieramy indywidualnie do potrzeb skóry. Kolor niebieski łagodzi zaczerwienienia, kolor czerwony mocno pobudza skórę atroficzna, dojrzałą, do działania. W czasie działania hełmu na twarzy nałożona  jest maska kremowa, która penetruje w głąb skóry dzięki emisji światła.

Czy to jest zabieg dla każdej cery?

 W zależności od rodzaju cery klientki, oraz potrzeb skóry, mamy do wyboru cztery zabiegi:

ABSOLUTE EFFECTS Volume booster – zabieg, ten poprawia nam owal twarzy, oraz zwiększa gęstość skóry i objętość

ABSOLUTE EFFECTS Energy reload – zabieg rewitalizujący i odświeżający dla skóry w każdym wieku, z mikrokapsułkami wypełnionymi tlenem i witaminami.

ABSOLUTE EFFECTS Brightening corrector – dotleniająco-rozświetlający zabieg, który wpływa na wyrównanie kolorytu oraz rozjaśnienie skóry, dzięki zawartości witaminy C i PP. Zabieg dodatkowo zwiększa napięcie skóry, poprawia strukturę, oraz wygładza linie i drobne zmarszczki

ABSOLUTE EFFECTS Sensitive balance – przywraca równowagę skórze wrażliwej. Skóra  zostaje nawilżona, a zaczerwienienie zostaje zmniejszone.

 A co możesz polecić dla Ciała?

Ostatnio firma Thalgo wprowadziła zabieg regenerująco-odżywczy dla skóry suchej i wrażliwej.

Zabieg ten łagodzi uczucie napięcia i przywraca skórze właściwy poziom lipidów. Morskie składniki odżywcze wraz z kompleksem COLD CREAM MARINE likwidują uczucie dyskomfortu, sprawiając, że skóra znów staje się miękka, jędrna i aksamitnie gładka.

Zabieg rozpoczynamy peelingiem ciała, dzięki któremu usuwamy martwy naskórek. Następnie nakładamy maskę, ciało owijamy folią i przykrywamy kocem w celu utrzymania ciepła. Zabieg możemy rozbudować o relaksujący masaż ciała, który powoli się nam odprężyć i uciec od codziennej monotonii. Zimą mamy znacznie mniej ruchu, więcej siedzimy i nasze mięśnie często są spięte. Masaż całego ciała wspaniale relaksuje i zapewnia rozgrzanie mięśni oraz rozluźnienie ciała.

Zachęcam do korzystania z rytuałów SPA na ciało, gdyż one doskonale poprawiają nasz nastrój.

 

Bardzo dziękuję za wszystkie porady, sama chętnie skorzystam

Do zobaczenia

 

Zainteresują Cię

Bez Komentarzy

Skomentuj

FreshMail.pl