Bliżej piękna

Jak utrzymać dom bez chemii

Październik 7, 2016

Pewnie nieraz słyszeliście, że chemia w żywności, środkach czystości i kosmetykach truje. Na ogół większość z nas wzrusza w tym momencie ramionami mówiąc: „Tego się nie da uniknąć”, „Chemia jest wszędzie”, lub też „Musiałbym nic nie jeść i żyć w brudzie”.

Otóż nie!!

Sprawdź jak utrzymać dom bez chemii.

Szkodliwa chemia

Czy zdajesz sobie sprawę, że kiedy próbujesz dbać o zdrowie kupując zdrowe jedzenie i suplementy, to jednocześnie często bombardujesz swój organizm szkodliwymi związkami pochodzącymi ze środków czystości i drogeryjnych kosmetyków?

Czy zdajesz sobie sprawę, że tylko niewielka część substancji chemicznych, które wchodzą w skład mleczek, pianek i sprayów została przebadana pod kątem wpływu na organizm człowieka?

Co robisz, kiedy szorujesz dom? Najpierw rozpylasz jeden spray na okna, potem drugi na meble, zupełnie innym myjesz podłogę, wtedy sięgasz po aktywną pianę do kabiny prysznicowej, toaletę traktujesz żelem, co zabija na śmierć, a  dywan, to już nawet nie wspomnę…

Nieraz oczy łzawią i w gardle drapie, a ręce wyglądają tak, że nawet parafina u kosmetyczki nie pomoże… Ale co tam, najważniejsze, że jest czysto. Czy aby na pewno, to jest najważniejsze? Pomyśl, niektóre z substancji zawartych w środkach czystości kumulują się w organizmie i mogą w nim przebywać latami. Dotyczy to ciebie i całej twojej rodziny!

W rezultacie wątroba pracuje cały czas na wysokich obrotach, układ odpornościowy też jest bardzo obciążony. Za to nasz największy narząd – skóra, który powinien wspomagać organizm w detoksykacji, jest w tej sytuacji osłabiony i dopuszcza do naszego ciała kolejne szkodliwe substancje.

Czy dziwią cię jeszcze te wszystkie choroby i  alergie?

Uważasz, że nie ma na to rady? Ekologiczne środki czystości wydają się kolejnym wymysłem nawiedzonych wegetarian czy „zielonych”??? Nie dziwię się, że tak myślisz. Jeśli kiedykolwiek sięgnąłeś po ekologiczne środki pielęgnacyjne czy czystości, to twój portfel mógł to poważnie odczuć. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że czasem ekośrodek mimo zawrotnej ceny ma skład daleki od nieszkodliwego. Dlatego zawsze czytaj skład produktu. Tak, tak okulary na zakupach mogą się przydać;)

Czego unikać

Podstawowe szkodliwe składniki, których powinniśmy unikać, to: parabeny, uboczne produkty rafinacji ropy naftowej, ftalany, BHA, syntetyczne aromaty, chlor, fluor.  Jeśli jesteś bardzo przerażony podpowiem ci, że na początku  przyda się pewnie mała ściągawka w portfelu. Zresztą zobaczysz, jak mało środków w ogóle możesz brać pod uwagę… Jeśli czujesz, że nie dasz rady z tymi chemicznymi nazwami, to zachęcam cię abyś sam spróbował zrobić swoje środki czystości.

Proste zamienniki chemii

Tysiące osób od wielu już lat sprząta swoje domy tylko w oparciu o ocet i sodę oraz naturalne olejki zapachowe. Tylko jeśli samodzielnie wykonasz swoje środki czystości możesz być pewny ich składu, a poza tym możesz mieć z tego dużo frajdy:).

Zacznijmy od tego, że mało kto z nas ma dostęp do ekologicznych owoców i warzyw. Kupujemy je na ogół w markecie czy warzywniaku i często później sięgamy po gotowe płyny do mycia usuwające pestycydy. Zamiast kupować płyn polecam następującą procedurę. Myjemy owoce i warzywa w wodzie z dodatkiem octu lub kwasku cytrynowego (2-3 łyżki na 1l wody) przekładamy do wody z sodą (2 łyżki sody na 1 l wody), a na koniec płuczemy czystą wodą. Kłopotliwe? Może trochę ale dwie komory zlewu lub duża miska załatwia sprawę.

Wszechstronny ocet

Ocet znakomicie sprawdza się też jako płyn nabłyszczający w zmywarce. Szklanka octu wlana do wiaderka z dobrze ciepłą wodą plus kilka kropli naturalnego olejku eterycznego zastąpi nam płyn do zmywania podłóg i innych powierzchni można w nim nawet umyć naczynia.

Ocet wymieszany z kilkunastoma kroplami olejku geraniowego (tłumi zapach octu), znakomicie sprawdza się jako płyn do płukania prania. Sprawdź koniecznie! Wlej do butelki wodę destylowaną i ocet w proporcji 1:1; dodaj olejek, wstrząśnij i użyj przy kolejnym praniu.

Szare mydło

Jeśli jesteśmy już przy praniu, to świetny jest również proszek, który zrobisz z kostki szarego mydła startego na tarce z drobnymi oczkami. Dodaj  1 1/2 szklanki boraksu i tyle samo sody kalcynowanej (zrobisz ją ze zwykłej sody prażąc sodę ok. godziny w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni C). Dodawaj 2-3 łyżki do każdego prania.

Nigdy nie kupuję środków do czyszczenia pralki czy zmywarki. Raz w miesiącu sypię do środka tych urządzeń kilka łyżek sody, wlewam szklankę octu i uruchamiam cykl z najwyższą temperaturą. Urządzenia są czyste, błyszczące i pięknie pachną. Sodą i octem czyszczę również piekarnik.

Najbardziej uciążliwy jest zapach octu przy sprzątaniu, ale można zalać skórki cytrusów i po 2-3 tygodniach cieszyć się aromatycznym octem lub też dodać olejek geraniowy albo po prostu otworzyć szerzej okna:).  Ostatnio zabrakło mi octu, więc spontanicznie wymieszałam pół kubka sody i pół kubka kwasku cytrynowego, po czym dodałam dozę płynu do naczyń (może też być mydło w płynie). Powstała pianka do czyszczenia, którą nałożyłam (w rękawiczkach!!!), na mokrą kabinę prysznicową i inne urządzenia sanitarne. Uwierzcie, sprawdziła się lepiej niż ta z marketu.

Do dezynfekcji blatów używam mix wody z octem i kilkoma kroplami olejku z drzewa herbacianego zamkniętego w klasycznej butelce z rozpylaczem. Świetny odświeżacz powietrza uzyskasz mieszając niewielką ilość sody i kilka kropli olejku eterycznego.

Przepisów jest mnóstwo. Szukajcie inspiracji w internecie lub twórzcie własne kompozycje. Nie zniechęcajcie się niepowodzeniami. Olejki eteryczne kupujcie tylko naturalne i pamiętajcie, że w ich wypadku więcej nie znaczy lepiej. Kropla to naprawdę dużo. Można też mieć na nie alergie, dlatego używajcie przy sprzątaniu rękawiczek.

Tyle tytułem wstępu:). Żartuję.  

Od czego zacząć 

Kup w dużym opakowaniu (kg) sodę i kwasek, boraks a także ocet jabłkowy ekologiczny. Kilka olejków zapachowych (z drzewa herbacianego, lawendowy, cytrynowy lub pomarańczowy, miętowy, goździkowy). Jeśli masz wrażenie, że to dużo kosztuje zapewniam, że to zapas na bardzo długo. Stopniowo wprowadzaj zmiany. Włącz do działania dzieci. Zobaczysz, ile frajdy mogą mieć z własnoręcznie zrobionej pasty czy mydła. Bawcie się w „małego chemika”:)

Dzielcie się waszymi odkryciami w tym temacie. Śmiało dodawajcie komentarze pod tekstem. Z góry przepraszam, jeśli ktoś rozpozna w podanych przykładach swoją recepturę. Stosuję je od tak dawna, że już sama nie wiem, skąd je wzięłam. Grunt, że są to receptury sprawdzone, które warto polecać dalej!

Aneta Moryl

Zainteresują Cię

2 komentarze

  • Odpowiedz MOnika Październik 9, 2016 at 9:22 pm

    Macie ciekawe artykuły ten zaś szczególnie mnie zainteresował. Chyba rzeczywiście sięgnę po ocet i sodę. Te wszystkie środki chemiczne, których używam przerażają mnie, nie dość że śmierdzą to są żrące. Aż strach pomyśleć ile tego zużywamy niszcząc środowisko.

    • Odpowiedz Redakcja Październik 12, 2016 at 2:42 pm

      Niestety chemia just już tak wszechobecna w naszym środowisku, że warto wiedzieć w jaki sposób choć trochę ograniczyć jej stosowanie.Mamy nadzieję, że nasze propozycje zamienników chemii znajda zastosowanie w Pani domu. Pozdrawiamy 🙂

    Skomentuj

    FreshMail.pl