Szczypta wiedzy

ADDIO POMIDORY…i ich walory dietetyczne

Wrzesień 27, 2016

Mieszkające w Paryżu dzieci moich przyjaciół, będąc na wakacjach w Polsce, zajadają się w sezonie smacznymi i mięsistymi pomidorami. Narzekają, że u nich są piękne, kolorowe, wymiarowe, ale bez aromatu i oczekiwanego smaku.

Rodowód pomidora w Europie jest krótki. Przywieźli go w XVI w. Hiszpanie z Ameryki Płd., gdzie już w V w. p.n.e.  hodowali go Aztekowie. Traktowany początkowo jako ozdobne peruwiańskie „jabłko miłości”, oraz posądzany o właściwości trujące, był w Polsce wzmiankowany w 1805 r., ale  dopiero po II wojnie  światowej doczekał się szerszego zastosowania.

Moja babka sadziła czereśniowe pomidory przed domem jako ozdobną roślinę z czerwonymi kulkami. Dzisiaj trudno sobie wyobrazić kuchnię bez pomidorów i ich przetworów.

Pomidory a ich wartość dietetyczna

Poza piękną, w różnych odcieniach czerwienią, ma istotne wartości smakowe i odżywcze: witaminy C, B1, B2, karoten i sole mineralne. Znakomicie nadaje się do kuracji odchudzającej,  z racji dużej objętości pokarmowej, a znikomej wartości kalorycznej. Zawiera aż 95% wody! Kilka odmian: okrągłe, czerwone, różowe, wielo – i jednokomorowe, malinowe, owalne limy i „gronowe” można uprawiać na polu, w ogrodzie, w cieplarniach i w tunelu. To ostatnie jest znakomitą zabawą działkowiczów i „doniczkowych ziemian”.

Już w marcu wiele pań sieje nasiona pomidorów w ciepłej kuchni, by po przepikowaniu posadzić je w tunelu, gdzie rosną jak na drożdżach i – zwłaszcza czereśniowe, o powabnych nazwach „Maskotka”, czy „Raissa” – owocują od czerwca aż do listopada. Zerwane z krzaczka, przekrojone, doprawione cebulką, czosnkiem, szczypiorkiem i zroszone oliwą z octem balsamicznym skłaniają do okrzyku: „To jest pyszne!”

Dieta pomidorowa

Lubię pomidory w każdej postaci: po zakąsce z pomidorami może być zupa ze świeżych pomidorów, spaghetti z pikantnym sosem pomidorowym, sałatka z pomidorów i sok pomidorowy do popicia, nie pomijając Bloody Mary.

Późne odmiany oraz te, które nie zdążyły przed zimą w słońcu dojrzeć i zaczerwienić się, są włoską specjalnością w postaci marynowanych zielonych pomidorów na zimę. U nas mamy w tym czasie pomidory cieplarniane i tzw. pędzone. Niestety czeka nas okres podaży pomidorów z importu, które nie tylko nie mają aromatu i ulubionego smaku, ale na czas transportu są intensywnie chemicznie konserwowane, by się nie zepsuły i w zachęcającym stanie dotarły do konsumenta.

Póki co, cieszmy się naszymi z słonecznego ogródka, a później za lubianym Wiesławem Michnikowskim zaśpiewajmy:

”Addio pomidory! Addio ulubione

Słoneczka zachodzące za mój zimowy stół

Nadchodzą znów wieczory sałatki niejedzonej

Tęsknoty dojmującej i łzy przełkniętej wpół .

To cóż, że jeść ja będę zupy i tomaty

Gdy pomnę wciąż wasz świeży miąższ

w te witaminy przebogaty…

Addio pomidory, addio utracone

Przez długie złe miesiące wasz zapach będę czuł.”

I ponownie wiosenną porą pikujmy w tunelach czereśniowe tomaty.

 

Antoni J. Dziatkowiak, felieton opublikowany 18.11.2006 r., korekta wrzesień 2016

Zainteresują Cię

2 komentarze

  • Odpowiedz Magdalena Październik 4, 2016 at 10:03 am

    Już zaczynamy pomału tęsknić za latem, słońcem i pysznymi pomidorami.

    • Odpowiedz Redakcja Październik 4, 2016 at 10:14 am

      Stragany wciąż pełne bajecznie kolorowych owoców i warzyw. Zachęcamy do zatrzymania lata, choćby w słoikowych przetworach. O tych już wkrótce na blogu.

    Skomentuj

    FreshMail.pl